Szeptem powiem Ci dwa słowa, mijając Cię w biegu,
twoje rumieńce rozproszą okoliczną biel śniegów,
i będąc niepewny, czy ja aby dobrze robię,
znów na kilka godzina zamknę się w sobie i napiszę,
napiszę jak bardzo Cię kocham, a Ty pewnie pomyślisz,
że to Cię nie dotyczy, nie o Tobie ten zbiór myśli,
i znów usłyszę nieme "zostańmy przyjaciółmi",
i choć osobno kocham te słowa, nienawidzę wspólnie,
bo słyszę ją w koło, jak zacięty winylowy krążek,
i wiedząc, że nic zrobić nie zdoła, dalej temat drążę.
Nawet już na przyjaźń szanse nagle prysły,
ponieważ moja miłość, to cecha egoisty.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz