Szeptem powiem Ci dwa słowa, mijając Cię w biegu,
twoje rumieńce rozproszą okoliczną biel śniegów,
i będąc niepewny, czy ja aby dobrze robię,
znów na kilka godzina zamknę się w sobie i napiszę,
napiszę jak bardzo Cię kocham, a Ty pewnie pomyślisz,
że to Cię nie dotyczy, nie o Tobie ten zbiór myśli,
i znów usłyszę nieme "zostańmy przyjaciółmi",
i choć osobno kocham te słowa, nienawidzę wspólnie,
bo słyszę ją w koło, jak zacięty winylowy krążek,
i wiedząc, że nic zrobić nie zdoła, dalej temat drążę.
Nawet już na przyjaźń szanse nagle prysły,
ponieważ moja miłość, to cecha egoisty.
czwartek, 12 grudnia 2013
Zapomniałem.
Już właściwie zapomniałem, co to znaczy być kochany,
jakie to uczucie, gdy w ramionach moich ukochana.
Zapach miłości stał mi się tak obcy, nie czuję już ciepła,
nie czuję emocji. Nie pamiętam smaku ust, ani uśmiechów o poranku.
Nie czuję już tego, odkąd wolność jest moją wybranką.
Chcę się jej wyrzec, choć kiedyś namiętnie pragnąłem,
byłem wtedy głupi, nie wiedząc, co na siebie ściągnąłem.
Wskazówki zegara w tył nie chcą się cofnąć do tamtego momentu,
a w sercu wciąż mam miejsce, dla dawnych sentymentów
i myślę, czy to uczucie kiedykolwiek powróci? Nie wiem,
zostaje mi tylko posępnie nucić i czekać, aż samotność odejdzie sama,
a miłość zwycięsko znów stanie, w mego serca bramach.
jakie to uczucie, gdy w ramionach moich ukochana.
Zapach miłości stał mi się tak obcy, nie czuję już ciepła,
nie czuję emocji. Nie pamiętam smaku ust, ani uśmiechów o poranku.
Nie czuję już tego, odkąd wolność jest moją wybranką.
Chcę się jej wyrzec, choć kiedyś namiętnie pragnąłem,
byłem wtedy głupi, nie wiedząc, co na siebie ściągnąłem.
Wskazówki zegara w tył nie chcą się cofnąć do tamtego momentu,
a w sercu wciąż mam miejsce, dla dawnych sentymentów
i myślę, czy to uczucie kiedykolwiek powróci? Nie wiem,
zostaje mi tylko posępnie nucić i czekać, aż samotność odejdzie sama,
a miłość zwycięsko znów stanie, w mego serca bramach.
środa, 11 grudnia 2013
Jeśli zapytasz mnie.
Spytasz dlaczego wciąż myślę tak głęboko?
Odpowiem, ja już nie potrafię wierzyć swoim oczom.
Nie słyszę dźwięków, nie mam czucia w palcach.
Jedyne co czuję, to te słowa na kartkach.
Litery, są wiernym odbiciem mojej duszy,
którą codziennie ktoś bezlitośnie kruszy.
Spytasz czym dla mnie jest pisanie?
Odpowiem z przejęciem,
pisanie to dla mnie wszystko,
moje życie, duma i wnętrze.
Odpowiem, ja już nie potrafię wierzyć swoim oczom.
Nie słyszę dźwięków, nie mam czucia w palcach.
Jedyne co czuję, to te słowa na kartkach.
Litery, są wiernym odbiciem mojej duszy,
którą codziennie ktoś bezlitośnie kruszy.
Spytasz czym dla mnie jest pisanie?
Odpowiem z przejęciem,
pisanie to dla mnie wszystko,
moje życie, duma i wnętrze.
?
Kim on jest, by szczęście odbierać Ci z życia?
Gra na uczuciach, odbiera, pożycza.
Lecz Ty dalej patrzysz w niego tak głęboko
z każdym jego słowem lecąc ku obłokom.
Kim on jest? Czym różni się od reszty?
Co ma w sobie, że właśnie dla Ciebie jest pierwszy?
Czemu nadal kochasz, gdy On nie potrafi docenić
i wciąż nie robisz nic, żeby coś zmienić?
Gra na uczuciach, odbiera, pożycza.
Lecz Ty dalej patrzysz w niego tak głęboko
z każdym jego słowem lecąc ku obłokom.
Kim on jest? Czym różni się od reszty?
Co ma w sobie, że właśnie dla Ciebie jest pierwszy?
Czemu nadal kochasz, gdy On nie potrafi docenić
i wciąż nie robisz nic, żeby coś zmienić?
Czym jest życie?
Nie wiem już co o tym myśleć, mam zepsuty światopogląd.
Niestabilne są uczucia, miłość ucieka niczym gołąb.
Ja zostaję wciąż w tym miejscu.
W niczym już nie widzę sensu, tylko błądzę w labiryncie myśli, prostych myśli.
Obserwując zachowania ludzi, którzy są tak "czyści".
Już nie wierzę w żadne słowa, w żaden pusty gest,
czasem myślę, że życie to niekończący się test.
Niestabilne są uczucia, miłość ucieka niczym gołąb.
Ja zostaję wciąż w tym miejscu.
W niczym już nie widzę sensu, tylko błądzę w labiryncie myśli, prostych myśli.
Obserwując zachowania ludzi, którzy są tak "czyści".
Już nie wierzę w żadne słowa, w żaden pusty gest,
czasem myślę, że życie to niekończący się test.
My
"My", tak pusto brzmią te dwie litery
i jeżeli miałbym być zupełnie szczery,
wolę samolubne "Ja"!
"My", to zbyt ogólne określenie,
to także kłopot, obustronne brzemię.
"My", już coraz ciszej słyszę z ust twoich,
odnosząc wrażenie, że się czegoś boisz
"My" niegdyś razem, dziś oddzielne ciała,
a naszą część wspólna zginęła złamana.
"My", dziś to już to już tylko puste słowo,
Choć kiedyś mogłaś być tą lepszą połową.
Teraz "Ja", nie ma nas już od dawna,
a moja nadzieja, wraz z dymem opadła.
i jeżeli miałbym być zupełnie szczery,
wolę samolubne "Ja"!
"My", to zbyt ogólne określenie,
to także kłopot, obustronne brzemię.
"My", już coraz ciszej słyszę z ust twoich,
odnosząc wrażenie, że się czegoś boisz
"My" niegdyś razem, dziś oddzielne ciała,
a naszą część wspólna zginęła złamana.
"My", dziś to już to już tylko puste słowo,
Choć kiedyś mogłaś być tą lepszą połową.
Teraz "Ja", nie ma nas już od dawna,
a moja nadzieja, wraz z dymem opadła.
Bezsilność,bezdech, żal wzmagający pustkę,
kiedy widzisz zaledwie zarys człowieka stojąc przed lustrem.
Doszukujesz się sprawcy, winnych dookoła,
jednocześnie wiedząc, że nikt Ci pomóc nie zdoła.
Wszystkie twoje zalety, atuty, talenty są nic nie warte,
przecież jesteś przeklęty...
I myśląc chwilę uwagę skupiasz na tym,
co mógłbyś zmienić i od czego zacząć.
I wszystko jak ptak, leci, spada, płonie,
lecz to nie feniks żałośnie oblega twoje dłonie.
kiedy widzisz zaledwie zarys człowieka stojąc przed lustrem.
Doszukujesz się sprawcy, winnych dookoła,
jednocześnie wiedząc, że nikt Ci pomóc nie zdoła.
Wszystkie twoje zalety, atuty, talenty są nic nie warte,
przecież jesteś przeklęty...
I myśląc chwilę uwagę skupiasz na tym,
co mógłbyś zmienić i od czego zacząć.
I wszystko jak ptak, leci, spada, płonie,
lecz to nie feniks żałośnie oblega twoje dłonie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)