Czarna królowa, w niej setki żądz złożone.
Wyniośle spaceruje ścieżkami wyobraźni.
Jednym uśmiechem ośmiesza piękna kanony,
znane każdemu z młodzieńczych, idealnych baśni.
Jednym spojrzeniem dusze przebija,
przez serce nadziei miłosnej kopią złocistą.
I wszelkie bariery z łatwością omija,
by w sercu rozpętać uczuć gonitwę ognistą.
Dobrze znasz jej imię, mrzonka, marzenie.
Perfekcyjna w każdym egzystencji calu.
I sam już nie wiesz czy to sen, złudzenie,
lecz gotów jesteś na wiele, dla swojego ideału.