Złamałem raz skrzydło, nic poważnego,
lecz latać nie mogłem z powodu tego.
Musiałem wziąć urlop, oczywiście płatny,
gdyż taki jak ja bez skrzydła jest mało przydatny.
Razu innego, w trakcie zabawy,
całkiem przypadkiem złamałem róg prawy.
musiałem z parteru na piętro się udać,
lecz bez rogu, niczym są me cuda.
Zapytam was dzieci, tak z ciekawości,
rogi czy skrzydła, to symbol wolności?
I tu się mylicie, myśli wasze przyciemnione,
zapytam inaczej: jestem aniołem, czy demonem?
czwartek, 20 lutego 2014
Czas
I nagle wszystko działa wstecz, papieros jakby dym wciąga,
odnawia się chodź przed chwilą jednością był z ogniem.
Ja chodzę wstecz, ścieżkami już mi znanymi, myśląc do tyłu,
i cofa się zegar, i cofa się czas, lat niby nagle ubyło.
I biegnie zwariowany by suchym zastać piach gdy fala go lekko podmywa.
I zbliża się już do mych narodzin dnia i jedna myśl do głowy przybywa.
Czy ten czas na pewno w złą stronę się posuwa?
A może to My widzimy go takim, jaki szkic nam nasuwa.
Powiedz sam, przyjacielu drogi, czy tak oczywiste są moje trwogi.,
czy słusznie kontempluje coś czego nie ma, a może w przyszłości piszę ten poemat?
Może lalka odpali zapałkę by przypalić pluszowego misia?
Bo czy nie tak wygląda przemoc, teraz, dzisiaj?
Czy Ołowiany Żołnierzyk już nikogo nie wzrusza, czy to normalne?
Że z jedną nogą musi się poruszać. I czy gwiazd czy komet więcej w galaktyce?
Nie pytaj mnie, ja wolę ciemne ulice niż słonecznie dni, naparstek wody, zamiast morza krwi.
Życie zamiast śmierci, a śmierć, zamiast życia. Ran zakażonych niż czystego bycia.
I dla mnie może zderzyć się słońce z księżycem, ja mogę umierać, astralnym bytem.
czwartek, 12 grudnia 2013
Zostańmy przyjaciółmi
Szeptem powiem Ci dwa słowa, mijając Cię w biegu,
twoje rumieńce rozproszą okoliczną biel śniegów,
i będąc niepewny, czy ja aby dobrze robię,
znów na kilka godzina zamknę się w sobie i napiszę,
napiszę jak bardzo Cię kocham, a Ty pewnie pomyślisz,
że to Cię nie dotyczy, nie o Tobie ten zbiór myśli,
i znów usłyszę nieme "zostańmy przyjaciółmi",
i choć osobno kocham te słowa, nienawidzę wspólnie,
bo słyszę ją w koło, jak zacięty winylowy krążek,
i wiedząc, że nic zrobić nie zdoła, dalej temat drążę.
Nawet już na przyjaźń szanse nagle prysły,
ponieważ moja miłość, to cecha egoisty.
twoje rumieńce rozproszą okoliczną biel śniegów,
i będąc niepewny, czy ja aby dobrze robię,
znów na kilka godzina zamknę się w sobie i napiszę,
napiszę jak bardzo Cię kocham, a Ty pewnie pomyślisz,
że to Cię nie dotyczy, nie o Tobie ten zbiór myśli,
i znów usłyszę nieme "zostańmy przyjaciółmi",
i choć osobno kocham te słowa, nienawidzę wspólnie,
bo słyszę ją w koło, jak zacięty winylowy krążek,
i wiedząc, że nic zrobić nie zdoła, dalej temat drążę.
Nawet już na przyjaźń szanse nagle prysły,
ponieważ moja miłość, to cecha egoisty.
Zapomniałem.
Już właściwie zapomniałem, co to znaczy być kochany,
jakie to uczucie, gdy w ramionach moich ukochana.
Zapach miłości stał mi się tak obcy, nie czuję już ciepła,
nie czuję emocji. Nie pamiętam smaku ust, ani uśmiechów o poranku.
Nie czuję już tego, odkąd wolność jest moją wybranką.
Chcę się jej wyrzec, choć kiedyś namiętnie pragnąłem,
byłem wtedy głupi, nie wiedząc, co na siebie ściągnąłem.
Wskazówki zegara w tył nie chcą się cofnąć do tamtego momentu,
a w sercu wciąż mam miejsce, dla dawnych sentymentów
i myślę, czy to uczucie kiedykolwiek powróci? Nie wiem,
zostaje mi tylko posępnie nucić i czekać, aż samotność odejdzie sama,
a miłość zwycięsko znów stanie, w mego serca bramach.
jakie to uczucie, gdy w ramionach moich ukochana.
Zapach miłości stał mi się tak obcy, nie czuję już ciepła,
nie czuję emocji. Nie pamiętam smaku ust, ani uśmiechów o poranku.
Nie czuję już tego, odkąd wolność jest moją wybranką.
Chcę się jej wyrzec, choć kiedyś namiętnie pragnąłem,
byłem wtedy głupi, nie wiedząc, co na siebie ściągnąłem.
Wskazówki zegara w tył nie chcą się cofnąć do tamtego momentu,
a w sercu wciąż mam miejsce, dla dawnych sentymentów
i myślę, czy to uczucie kiedykolwiek powróci? Nie wiem,
zostaje mi tylko posępnie nucić i czekać, aż samotność odejdzie sama,
a miłość zwycięsko znów stanie, w mego serca bramach.
środa, 11 grudnia 2013
Jeśli zapytasz mnie.
Spytasz dlaczego wciąż myślę tak głęboko?
Odpowiem, ja już nie potrafię wierzyć swoim oczom.
Nie słyszę dźwięków, nie mam czucia w palcach.
Jedyne co czuję, to te słowa na kartkach.
Litery, są wiernym odbiciem mojej duszy,
którą codziennie ktoś bezlitośnie kruszy.
Spytasz czym dla mnie jest pisanie?
Odpowiem z przejęciem,
pisanie to dla mnie wszystko,
moje życie, duma i wnętrze.
Odpowiem, ja już nie potrafię wierzyć swoim oczom.
Nie słyszę dźwięków, nie mam czucia w palcach.
Jedyne co czuję, to te słowa na kartkach.
Litery, są wiernym odbiciem mojej duszy,
którą codziennie ktoś bezlitośnie kruszy.
Spytasz czym dla mnie jest pisanie?
Odpowiem z przejęciem,
pisanie to dla mnie wszystko,
moje życie, duma i wnętrze.
?
Kim on jest, by szczęście odbierać Ci z życia?
Gra na uczuciach, odbiera, pożycza.
Lecz Ty dalej patrzysz w niego tak głęboko
z każdym jego słowem lecąc ku obłokom.
Kim on jest? Czym różni się od reszty?
Co ma w sobie, że właśnie dla Ciebie jest pierwszy?
Czemu nadal kochasz, gdy On nie potrafi docenić
i wciąż nie robisz nic, żeby coś zmienić?
Gra na uczuciach, odbiera, pożycza.
Lecz Ty dalej patrzysz w niego tak głęboko
z każdym jego słowem lecąc ku obłokom.
Kim on jest? Czym różni się od reszty?
Co ma w sobie, że właśnie dla Ciebie jest pierwszy?
Czemu nadal kochasz, gdy On nie potrafi docenić
i wciąż nie robisz nic, żeby coś zmienić?
Czym jest życie?
Nie wiem już co o tym myśleć, mam zepsuty światopogląd.
Niestabilne są uczucia, miłość ucieka niczym gołąb.
Ja zostaję wciąż w tym miejscu.
W niczym już nie widzę sensu, tylko błądzę w labiryncie myśli, prostych myśli.
Obserwując zachowania ludzi, którzy są tak "czyści".
Już nie wierzę w żadne słowa, w żaden pusty gest,
czasem myślę, że życie to niekończący się test.
Niestabilne są uczucia, miłość ucieka niczym gołąb.
Ja zostaję wciąż w tym miejscu.
W niczym już nie widzę sensu, tylko błądzę w labiryncie myśli, prostych myśli.
Obserwując zachowania ludzi, którzy są tak "czyści".
Już nie wierzę w żadne słowa, w żaden pusty gest,
czasem myślę, że życie to niekończący się test.
Subskrybuj:
Posty (Atom)